Archive for Opowiadania

Aktywność w plemieniu

|| Lipiec 4th, 2010 || 2 komentarzy » || Artykuły, Opowiadania, Tematyka Plemion

Wtorkowy wieczór… Dokładniej godzina 21.00… Siadam do komputera i jak co dzień mam zamiar podziałać na plemionach. Prześladuje mnie jak zwykle jedna myśl – posiedzę maksymalnie do 22, potem pół godzinki nauki i wreszcie pójdę spać. Szybko jednak wracam na ziemię i po włączeniu internetu wpisuję w adres link do ukochanej gry.

Loguję się i pierwszą rzeczą na jaką spoglądam to prawy, górny róg, a więc czy czasem nie idą ataki. Niestety – tym razem żaden krzyżyk się nie pojawił, zapowiadają się kolejne nudne działania na koncie. Kolejna sprawa – zorientowanie się kto tym razem zaspamował moją skrzynkę z wiadomościami. Tu nic nowego, ktoś prosi o zastępstwo, zgadzam się , w końcu mam już cztery, więc może być i piąte. Oczywiście nie ma mowy, by choć na jednym było konto premium. Następna rzecz to przejrzenie raportów. Znów nie ma nic ciekawego – doszło jakieś wsparcie do współplemieńca, przejąłem jakąś nic nieznaczącą wioskę, a na tej co mi zależało wszystkie ataki padły. Taki już mój ciężki los… Jednak dopiero teraz zacznie się prawdziwa zabawa – wejście na forum i przeczytanie go od podszewki. Zaczynam oczywiście od działu Ogólne, potem Ukryte, następnie Pomoc, pozostałe działy, a najważniejszą i najciekawszą rzecz zostawiam na koniec, to oczywiście Karczma. Zanim znów będę ze wszystkim na bieżąco, oraz poudzielam się praktycznie w każdym temacie minie 10-15 minut. Oszołomiony spamem na forum wracam do przeglądania konta, tym razem mam zamiar pobawić się w budowniczego i rozbudować wioski, które tego wymagają. Niestety nie udaje mi się nawet przejrzeć pierwszej osady , ponieważ pojawia się niebieskie słoneczko przy zakładce Plemię. Wchodzę, czytam, odpisuję. Znów wracam do przeglądu, zlecam budowę i po raz kolejny współplemieńcy mają coś ciekawego do powiedzenia. Sytuacja ta powtarza się każdego wieczoru. Czasem, gdy jest mniejsza aktywność spamerów, uda mi się nawet wysłać ataki lub rozbudować wszystkie wioski mnie interesujące, niestety rzadko członkowie plemienia mi na to pozwalają. Wtem patrzę na zegar – tak jak myślałem jest już godzina 22. Myślę sobie, że w końcu nie chce mi się tak spać i mogę jeszcze chwilę posiedzieć.

Zabieram się wtedy za ploty na forum, czasem popiszę z kimś z plemienia na GG. Muszę się przyznać – tak, jestem spamerem. Dlaczego to robię? Lubię to, lubię wiedzieć co się dzieje w plemieniu, lubię wiedzieć jakie nastroje u nas panują. Bez tego moja gra nie miałaby sensu… Nawiązuję teraz do głównego sedna tego tekstu – aktywności w plemieniu. Jak już napisałem powyżej, moja gra graniczyłaby z cudem, gdyby nie forum, już dawno bym w plemiona nie grał. Jeśli zależy mi na danym świecie i zależy mi, by być na nim skuteczny muszę się poznać ze wszystkimi i to nie przez przeczytanie ich powitania czy przez poznanie ich imion, wieku i zainteresowań. Chcę wiedzieć co denerwuje moich sojuszników, jakie mają poczucie humoru, jaki mają stosunek do walki i dyplomacji. Bez tego nie da się stworzyć zgranego kolektywu. Żeby komuś zaufać muszę najpierw go poznać. Nie rozumiem, jak ktoś może grać dla samej gry. Oczywiście – zdobycie ważnej wioski, czy jej heroiczna obrona przynosi ogromną satysfakcję, ale dla mnie jest to tylko dodatek. Lubię czasem się zwyczajnie pochwalić swoimi zdobyczami, usłyszeć pochwały od współplemieńców i tak jak każdy lubię czuć się potrzebny. Członek nieaktywny nie ma poszanowania w plemieniu i właściwie nie jest jego częścią. Co z tego, że przejmuje wioski skoro nikt na jego rozwój nawet nie patrzy? Jeśli jeszcze pomaga i bierze z chęcią udział w akcjach to można przeboleć jego małomówność, ale kompletny brak aktywności w plemieniu powinien zawsze się równać wydalenie takiego delikwenta z sojuszu. Po co taki gracz, którego kompletnie nie interesuje życie plemienne? Aktywność nie tylko jest ważna w sferze psychicznej. Myślę, iż każdy już zauważył że osoby udzielające się otrzymują więcej pomocy od innych, aniżeli osoby „olewające” wszystko dookoła. Ten symptom jest całkowicie naturalny – każdy woli pomóc swemu dobremu przyjacielowi, osobie znanej (choćby tylko poprzez forum) niż współplemieńcowi, którego nick widzi się pierwszy raz na oczy. Dość interesującą sprawą jest kończenie gry głównie przez osoby nieaktywne (nie licząc jakiegoś procenta graczy, którzy po prostu zobaczyli parę ataków). Członek udzielający się w plemieniu ma zawsze wiele argumentów przeciw, które sprawiają że dany gracz sto razy się zastanowi zanim napisze, że kończy grę. Ciężej jest mu opuścić ludzi z którymi gra od kilku tygodni/miesięcy/lat aniżeli osoba kompletnie niezwiązana z plemieniem. To wszystko pokazuje jak bardzo aktywność jest ważna – często się zdarza, że pomimo zakończenia gry współplemieńcy nadal utrzymują kontakt ze sobą, ba – znane są przypadki małżeństw, które poznały się właśnie na plemionach. Bez forum i zwykłych, często mało istotnych spraw, o których na tym forum piszemy, odczuwanie przyjemności mijałoby się z celem. Sama specyfika gry jest niezwykle prosta – wchodzisz, budujesz, przejmujesz, bronisz… Rzeczy te jednak niezwykle szybko stawałyby się monotonne i mało interesujące. Właśnie dzięki rozmowom z współplemieńcami gramy kilka miesięcy na jednym świecie, czy nawet parę lat…

Kiedyś, gdy zakończę grę na moim obecnym serwerze nie będę tak bardzo żałować swego konta, czy swoich wiosek. Będę żałować tego, że rozstaję się z ludźmi, którym ufam bardziej niż wielu osobom znanych z życia realnego. Jednego jestem pewny – dopóki zachowam wszelkie władze umysłowe, dopóty będę pamiętać o swoich współplemieńcach. Choćby dlatego warto być aktywnym członkiem plemienia.

Dla Kuriera Plemion,
Kasjerk

Liga SDS

|| Lipiec 4th, 2010 || Komentarze są wyłączone || Artykuły, Szybkie Plemiona, Tematyka Plemion, Turnieje

Artykuł napisany przed startem rozgrywek.

Już 3 lipca wystartuje nowe przedsięwzięcie – chodzi oczywiście o ligę SDS. Przyjrzyjmy się czym będzie się ona charakteryzować, oraz czy uda się dzięki niej wyłonić najlepszego gracza Szybkich Plemion.

Cała liga będzie trwała rok i zostanie podzielona na 2 (ewentualnie 3) sezony. Pierwszy sezon, tzw. zimowo-wiosenny ma ruszyć pierwszego stycznia, a zakończyć się trzydziestego grudnia. Po tym czasie możliwe, że pojawi się dodatkowy sezon (wakacyjny), jednak co do jego startu administracja nie jest pewna (choć w tym roku jest wprowadzony). Trwać on będzie do ostatniego dnia sierpnia. Następny (i ostatni) sezon rusza pierwszego września, a kończy się ostatniego dnia roku.

Jeden sezon zostanie podzielony na kilka rund, które będą wyglądać jak zwykła rozgrywka szybkich światów – pojawią się więc rundki typu BASH (udogodnienia dla graczy dużo atakujących), Cluster (mały zasięg szlachcica) czy CAT (nie można podbijać czyichś wiosek, rządzą tu katapulty). Dokładna data ich startów będzie podawana przed startem każdego sezonu jednakże będą one analogiczne do terminarza Corpusa.

Jak będzie wyglądać punktacja? Mianowicie zostanie wprowadzony system znany chociażby ze skoków narciarskich (małyszomania widać trwa cały czas): za miejsce 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, otrzyma się odpowiednio 100, 80, 60, 50, 45, 40, 36, 32, 29, 26, 24, 22, 20, 18, 16 punktów. Wynika z tego, że tylko piętnastu pierwszych graczy otrzyma punkty – reszta obejdzie się smakiem. Na bieżąco prowadzony będzie ranking – na sam koniec sezonu zostanie wyłoniony zwycięzca, który w nagrodę otrzyma Punkty Premium, odpowiednią rangę na forum, oraz tytuł najlepszego gracza Szybkich Plemion.

Czy taki system zagwarantuje nam ujrzenie tego najlepszego z „szybkich” graczy? Niestety niekoniecznie. Rund będzie sporo, więc nawet jeśli ktoś pokaże się ze świetnej strony w kilku z nich nie zagwarantuje mu to zwycięzca. Nie mniej jednak by wygrać całą ligę będą potrzebne spore umiejętności, chęci oraz częste przebywanie na tychże rundkach. Powodzenia mistrzowie .

Dla Kuriera Plemion,
Kasjerk

Fiński świat 3 – „Maailama 3” Naszą Przygodą

|| Czerwiec 26th, 2010 || 2 komentarzy » || Artykuły, Tematyka Plemion, Światy

Dość niedawno temu zrodził się w mojej głowie diaboliczny plan. Tak, do był naprawdę dobry plan, z którego byłem dumny. W połowie marca zacząłem szukać ludzi chętnych do walki, chętnych by zdominować świat a także pokazać prawdziwą grę. Początki były śmieszne i trudne. Zgłosiło się 50 chętnych osób, gotowych do podjęcia wyzwania.

Dzień 1 – stworzyłem stronę internetową typu portal dla plemienia, które miało niebawem powstać na trzecim serwerze gry. Mimo iż użyłem gotowca, znacznie jego zawartość zmodyfikowałem. Dałem adres zgłoszonym osobom, aby dokonały tam rejestracji i zaczęły zapoznawać się z portalem.
Zalogowałem się testowo na trzeci świat i dałem na portalu, a przyszłym forum opisy odnośnie rejestracji, pomoce dotyczące języka i inne. Tak, przygotowanie trwało cały dzień. Ustaliliśmy że logujemy się 6 Kwietnia 2010 roku do ich gry. (więcej…)

Plemiona Polskie a Zagraniczne Wersje Językowe Plemion (Tribal Wars)

|| Czerwiec 25th, 2010 || 1 komentarz » || Artykuły, Tematyka Plemion, Światy

                     Każdy z graczy czasami miewa myśli, jakby to było zagrać na obcojęzycznej wersji językowej plemion, tak popularnej gry przeglądarkowej. Od dość dawna grywam na zagranicznych światach, postanowiłem więc napisać trochę o zagranicznych plemionach ogólnie porównując je z rodzimą Polską wersją językową. (więcej…)

Poradnik-Świat z Kościołem

|| Czerwiec 12th, 2010 || Komentarze są wyłączone || Artykuły, Poradniki, Tematyka Plemion

Od dawna naszym życiem kierowali kapłani, duchowni, szamani i inni szarlatani. Od zarania dziejów było wiadomo, iż człowieka cechuje wiara w rzeczy, których nie potrafi zrozumieć bądź wyjaśnić w aspektach życia. Często także odwoływano się do wiary, gdyż poszukiwano pomocy z nikąd w dobie strasznych czasów… . (więcej…)

Emotki;)

|| Maj 26th, 2010 || Komentarze są wyłączone || Artykuły, Różne

Emotikonki- Kilka ciekawostek.. :)

Z czym kojarzy Wam się znaczek zamieszczony jako tytuł?? No wiem głupie pytanie, ale od czegoś trzeba zacząć. Nie trudno wpaść na to, że tematem przewodnim tego tekstu są emotikony. Żeby nie było tak przez cały tekst na luzie, to może na dzień dobry trochę internetowych mądrości.

Emotikon, emotek, emotikona to uśmieszek (buźka) złożony ze znaków tekstowych. Przedstawia najczęściej emocje, które możemy w łatwością rozpoznać przechylając głowę na … lewo, tak na lewo ;). Najbardziej znanym emotek jest uśmiechnięta buźka :-). Znaczek ten jak donosi Wikipedia został po raz pierwszy użyty 19 września 1982 r.

Od tego czasu emotikony ewoluowały i bardzo rzadko zdarza nam się, że klasyczny emotek nie jest automatycznie przetwarzany na swój graficzny odpowiednik. Trochę szkoda, bo te może już podstarzałe buźki miały swój urok. Oczywiście nie wszyscy muszą się ze mną zgodzić, ale ja i tak wiem swoje. Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu nie znając dobrze znaczenia emotów można było strzelić gafę nie wiedząc o co akurat chodziło naszemu rozmówcy? Nie rozmówcy, to słowo tu nie pasuje, klikaczowi, też do bani, no wiecie osobie po drugiej stronie ekranu.

Sami zobaczycie. Zapraszam na emotikonowy quiz. Zabrania się korzystania z jakichkolwiek dodatkowych pomocy naukowych! Zobaczymy ile uda Wam się odgadnąć.

Hm na początek klasyki, jeśli ich nie znasz wstydź się <nonono>.

:)  ;)  ;(  ;p  :*  ^^  :F  :D  :O  :/  ;x  @}->–  ;]  =^.^=

Łatwe co? Ot taki emotowy elementarz. No ale im dalej w las…

( . )( . )  ,,|,,   (((d[-.-]b)))  >)  -,^  *  %  -.-‘’  \o. .o/

Też proste ;)

Jeżeli komuś znudziły się klasyczne literowo-znakowe pogawędki i emotki, to proponuje małe urozmaicenie. Tekst pisany kodowaniem ASCII, lub (to jest dopiero hardcore) binarnie. Oczopląs od nadmiaru 01010011010010100 gwarantowany.

Miłego klikania
laura1989

Ten artykuł został opublikowany w ramach programu “Mój wkład”.
Także chcesz zamieścić swoją pracę w Kurierze Plemion? Zajrzyj tutaj:
http://kurierplemiona.pl/index.php/moj-wklad/

Polska Młodzież

|| Maj 26th, 2010 || Komentarze są wyłączone || Artykuły, Felietony, Różne, Różności

“Polska młodzież”

Kilka dni temu miałem przyjemność podróżowania tramwajem, co jako, że
mieszkam względnie daleko od większych miast zdarza się raczej rzadko.
Niemniej gdy ja stoję sobie w zatłoczonym tramwaju wchodzi mężczyzna,
szybko kasuje bilet i zostaje przy drzwiach. Z jego zachowania
ewidentnie widać, że się śpieszy. Non stop oglądał widoki za oknem.
Miałem wrażenie, że gdyby miał więcej miejsca zacząłby chodzić w kółko.
Nagle otworzyły się drzwi, a on wręcz wyskoczył z tramwaju rzekomo
potrącając kobietę chcącą wejść i pobiegł wzdłuż ulicy by zniknąć za
rogiem. Dodam, że ta kobieta to ok 20 lat, blondynka o niebieskich
oczach w obcisłych rzeczach i śrutem na twarzy. Choć nie oceniajcie
ludzi po wyglądzie. W każdym razie obok tejże kobiety zaraz pojawiła się
druga, nie lepsza, choć brunetka, obie głośno bluzgając na faceta oraz
świat, który delikatnie mówiąc zszedł na psy. Dostało się też ludziom w
samym tramwaju, a nawet przechodniom za oknem! Ja niestety nauczyłem się
ignorować tego typu ekscesy, jednak pewien pan w podeszłym wieku
postanowił zwrócić damom uwagę. No cóż… nie ma co się wdawać w
szczegóły, bo opublikowane to i tak nie będzie.
Piszę to z apelem by polska młodzież, do której sam należę,
reprezentowała choć minimalny poziom. A także do wszystkich pozostałych
by nie oceniać nas przez pryzmat tego typu przedstawicieli.
Rozumiem, że ta pani mogła poczuć pewien dyskomfort będąc potrącona,
jednak mężczyzna ewidentnie się śpieszył co na pewno nie umknęło jej
uwadze. Już o pierwszeństwu wysiadającego nie będę nawet wspominał.
Liczyłbym tylko by Damy tego pokroju stały się mniej wylewne w miejscach
publicznych.
Dziękuję.

mady by ma11ej;)

Ten artykuł został opublikowany w ramach programu “Mój wkład”.
Także chcesz zamieścić swoją pracę w Kurierze Plemion? Zajrzyj tutaj:
http://kurierplemiona.pl/index.php/moj-wklad/

„Życie Mędrca Brisingira ;}”

|| Maj 24th, 2010 || Komentarze są wyłączone || Poezja, Tematyka Plemion

„Życie Mędrca Brisingira ;}”

Na świecie trzydziestym, przed wieloma latami,
spotkali się dwaj gracze ze sporymi punktami.
Pierwszy był mężczyzną, nazywał się Bris;
Strasznie był cwany i chytry jak lis.
Surowce umiał wymusić prawie od każdego,
a przy tym cały czas miał farta dużego,
bo wojsko jego zawsze wygrywało,
otaczając go bogactwem, szacunkiem i chwałą.
Drugi gracz, Ingir, to była kobieta,
która wiedziała, że szczęście ją czeka,
bo pełne surowców miała spichlerze,
w każdej wiosce czuła się jak w cudnym plenerze.
Budynki miała najlepsze, pięciogwiazdkowe,
gwarantowały jej luksus i wszelką wygodę.
Oboje mieli ex aequo pierwsze miejsce w rankingu,
żeby się wyprzedzić, bili się jak na ringu.
Codziennie nowe budynki budowali,
z zapałem swoje wojsko rekrutowali,
bez przerwy wioski kolejne przejmowali,
o miejsce walecznie rywalizowali.
Punkty wciąż im rosły, lecz równo niestety;
nikt nie umiał wygrać, choć blisko do mety.
Podczas tego grania, szybko się poznali
i po mniej niż roku, miłością zapałali.
Spotkali się w kawiarni, wykwintnej, romantycznej;
Bris przyznał że nie widział kobiety tak ślicznej,
a Ingir, Brisem oczarowana,
codziennie wieczorami się z nim spotykała.
Po dwóch latach znowu się spotkali,
tym razem w kościele, na uroczystej gali,
po prostu na ślubie – bo miłość ich wielka,
przetrwała nadal świeża, leciutka jak mgiełka.
Ingir wyszła za mąż, a Bris się ożenił;
kwiat ich miłości głęboko się zakorzenił.
Zamieszkali w ładnym domku, nad rzeką, strumieniem,
a Bris się chętnie zajął domu urządzeniem.
Niestety w Plemiona obydwaj grać przestali,
kiedy na świat potomka wydali.
Nazwali go Maciej, po sędziwym dziadku,
bo marzyli dyskretnie o olbrzymim spadku.
Ingir się troskliwie Maćkiem zajmowała,
na mądrego chłopca go wychowywała.
Tata o średniowieczu bajki mu opowiadał,
przez co Maciuś o rycerzach gadać nie przestawał,
W Plemiona grać zaczął, gdy miał cztery lata;
choć nie umiał czytać, pomagał mu tata.
Jego Nick to Brisingir – rodziców połączenie,
które jemu samemu spodobało się szalenie.
Po rodzicach osiągnął talent niemały,
w mig zdobywał wioski, dążąc do chwały.
Wiosek miał coraz więcej, surowce się mnożyły,
wojska graczy najlepszych przed nim się trwożyły.
A Maciek się starzał, wzrastał stopniowo,
do szkoły zaczął chodzić, poznał klasę nową.
Nowi koledzy i nauczyciele,
a do tego lekcje – lekcji bardzo wiele!
Brisingir nauczył kumpli, jak się gra w Plemiona –
i wnet o tej grze, wiedziała cała szkoła.
Lecz on pozostał najlepszy, to rzucało się w oczy,
więc do dziś ulicą, dumny jak paw kroczy.
Aż do szóstej klasy, wiecznie był lubiany,
zdobywał uznanie i liczne pochwały.
Zawsze dowcipny i pełen humoru,
bez przerwy z werwą i pełen wigoru.
Uśmiech z Maćka twarzy nigdy nie znikał,
On nigdy nie był chory i nigdy nie kichał.
Wszystkie dziewczyny za nim szalały,
wszystkie koleżanki po prostu go kochały!
Atrakcyjny, przystojny i wysportowany –
nauczycielki też go uwielbiały!
W gimnazjum też cieszył się wielką sławą,
Plemiona wciąż były Macieja zabawą.
Zmieniał plemiona, zakładał własne,
wszystkie dla niego były za ciasne;
bo mózg miał zbyt wielki, zbyt mądry czasami,
mądrość Brisingira wszyscy podziwiali.
A w końcu Maciek trafił do zakonu Syjonu,
(to plemię zaliczyło wiele wojen i sporów),
lecz kiedy on tam dołączył, nastały lepsze czasy;
wojny ustały, zarosły ścięte lasy.
Maćkowi się nowa nazwa zachciała;
zrobił głosowanie – nazwa RoD wygrała!
W plemieniu Smoczych Jeźdźców wiele zmian wprowadził,
lecz o regulamin nigdy nie zawadził.
Inni gracze z plemienia, się z nim zapoznali,
polubili go szczerze i Mędrcem nazwali.
Poznał wśród tych graczy Zakonnicę, Ferkila,
Normalnienormalną, Psychonica, Versira,
Multi-gilla i resztę, o których zapomniałam,
ale jeśli chcecie, bym kogoś dopisała,
to dajcie mi znak, bo wiecie, czasami
po prostu zapominam – wybaczcie kochani!
Ja sama cenię i lubię Mędrca Brisingira,
chociaż czasem swym pisaniem, normalnie z nóg mnie ścina!
Choć mnie często denerwuje,
jednak coś do niego czuję.
Zapamiętajcie chudzi, i grubi:
Kto się czubi ten się lubi!

Starotas

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu (http://kurierplemiona.pl/index.php/regulamin/ PHVsPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19hYm91dDwvc3Ryb25nPiAtIDxwIGFsaWduPVwibGVmdFwiPjxzcGFuIHN0eWxlPVwiY29sb3I6IGdvbGRcIj5UbyBqZXN0IHdlcnNqYSBhcmNoaXdhbG5hICh0eWxrbyBkbyBvZGN6eXR1KSBzdGFyZWdvIHBvcnRhbHUgS3VyaWVyYSBQbGVtaW9uLiBTdGFydCBub3dlZ28gcG9ydGFsdSBuaWViYXdlbS48YnI+WmFwcmFzemFteSBuYTwvc3Bhbj4gPHNwYW4gc3R5bGU9XCJjb2xvcjogcHVycGxlXCI+S3VyaWVyUGxlbWlvbi5wbDwvc3Bhbj48L3A+PC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fYWJvdXRsaW5rPC9zdHJvbmc+IC0gaHR0cDovL2t1cmllcnBsZW1pb25hLnBsL2luZGV4LnBocC9wYXJlLXNsb3ctby1rdXJpZXJ6ZS88L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19hZHNfcm90YXRlPC9zdHJvbmc+IC0gdHJ1ZTwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2FkX2ltYWdlXzE8L3N0cm9uZz4gLSBodHRwOi8vd3d3Lndvb3RoZW1lcy5jb20vYWRzL3dvb3RoZW1lcy0xMjV4MTI1LTEuZ2lmPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fYWRfaW1hZ2VfMjwvc3Ryb25nPiAtIGh0dHA6Ly93d3cud29vdGhlbWVzLmNvbS9hZHMvd29vdGhlbWVzLTEyNXgxMjUtMi5naWY8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19hZF9pbWFnZV8zPC9zdHJvbmc+IC0gaHR0cDovL3d3dy53b290aGVtZXMuY29tL2Fkcy93b290aGVtZXMtMTI1eDEyNS0zLmdpZjwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2FkX2ltYWdlXzQ8L3N0cm9uZz4gLSBodHRwOi8vd3d3Lndvb3RoZW1lcy5jb20vYWRzL3dvb3RoZW1lcy0xMjV4MTI1LTQuZ2lmPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fYWRfdXJsXzE8L3N0cm9uZz4gLSBodHRwOi8vd3d3Lndvb3RoZW1lcy5jb208L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19hZF91cmxfMjwvc3Ryb25nPiAtIGh0dHA6Ly93d3cud29vdGhlbWVzLmNvbTwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2FkX3VybF8zPC9zdHJvbmc+IC0gaHR0cDovL3d3dy53b290aGVtZXMuY29tPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fYWRfdXJsXzQ8L3N0cm9uZz4gLSBodHRwOi8vd3d3Lndvb3RoZW1lcy5jb208L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19hbHRfc3R5bGVzaGVldDwvc3Ryb25nPiAtIGdyYXkuY3NzPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fYXV0b19pbWc8L3N0cm9uZz4gLSB0cnVlPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fY3VzdG9tX2Nzczwvc3Ryb25nPiAtIDwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2N1c3RvbV9mYXZpY29uPC9zdHJvbmc+IC0gaHR0cDovL2t1cmllcnBsZW1pb25hLnBsL3dwLWNvbnRlbnQvd29vX3VwbG9hZHMvMy1mYXZpY29uLmljbzwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2V4Y2x1ZGVfY2F0czwvc3Ryb25nPiAtIDwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2V4Y2x1ZGVfcGFnZXM8L3N0cm9uZz4gLSA8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19mZWF0dXJlZF9wb3N0czwvc3Ryb25nPiAtIDU8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19mZWVkYnVybmVyX3VybDwvc3Ryb25nPiAtIDwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2dvb2dsZV9hbmFseXRpY3M8L3N0cm9uZz4gLSA8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19ob21lPC9zdHJvbmc+IC0gdHJ1ZTwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2hvbWVfYXJjaGl2ZXM8L3N0cm9uZz4gLSA8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19ob21lX2ZsaWNrcl9jb3VudDwvc3Ryb25nPiAtIDwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2hvbWVfZmxpY2tyX3VybDwvc3Ryb25nPiAtIDwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2hvbWVfZmxpY2tyX3VzZXI8L3N0cm9uZz4gLSA8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19ob21lX2xpZmVzdHJlYW08L3N0cm9uZz4gLSAxMDwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2hvbWVfcG9zdHM8L3N0cm9uZz4gLSA1PC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fbG9nbzwvc3Ryb25nPiAtIGh0dHA6Ly9rdXJpZXJwbGVtaW9uYS5wbC93cC1jb250ZW50L3dvb191cGxvYWRzLzQtbG9nby5wbmc8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19tYWlucmlnaHQ8L3N0cm9uZz4gLSBmYWxzZTwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX21hbnVhbDwvc3Ryb25nPiAtIGh0dHA6Ly93d3cud29vdGhlbWVzLmNvbS9zdXBwb3J0L3RoZW1lLWRvY3VtZW50YXRpb24vaXJyZXNpc3RpYmxlLzwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX25hdjwvc3Ryb25nPiAtIHRydWU8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19yZXNpemU8L3N0cm9uZz4gLSB0cnVlPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fc2hvcnRuYW1lPC9zdHJvbmc+IC0gd29vPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fdGFiczwvc3Ryb25nPiAtIGZhbHNlPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fdGhlbWVuYW1lPC9zdHJvbmc+IC0gSXJyZXNpc3RpYmxlPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fdXBsb2Fkczwvc3Ryb25nPiAtIGE6Mjp7aTowO3M6NTg6Imh0dHA6Ly9rdXJpZXJwbGVtaW9uYS5wbC93cC1jb250ZW50L3dvb191cGxvYWRzLzQtbG9nby5wbmciO2k6MTtzOjYxOiJodHRwOi8va3VyaWVycGxlbWlvbmEucGwvd3AtY29udGVudC93b29fdXBsb2Fkcy8zLWZhdmljb24uaWNvIjt9PC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fdmlkZW88L3N0cm9uZz4gLSB0cnVlPC9saT48L3VsPg==