Wydarzenie
|| Styczeń 27th, 2010 || 1 komentarz » || Poezja
Już z daleka słychać krzyk stalowych rumaków,
Stalowa bestia wyjeżdża zza krzaków.
Słychać pisk gumowych podków,
Ucichły odgłosy kroków…
Wszystko nagle zamilkło,
To jest wersja archiwalna (tylko do odczytu) starego portalu Kuriera Plemion. Start nowego portalu niebawem.
Zapraszamy na KurierPlemion.pl
|| Styczeń 27th, 2010 || 1 komentarz » || Poezja
Już z daleka słychać krzyk stalowych rumaków,
Stalowa bestia wyjeżdża zza krzaków.
Słychać pisk gumowych podków,
Ucichły odgłosy kroków…
Wszystko nagle zamilkło,
|| Styczeń 24th, 2010 || Komentarze są wyłączone || Humor, Opowiadania, Tematyka Plemion
“Kolega mi powiedział, że jak sobie zrobię hutę na lepsze poziomy niż resztę to będę mógł sobie zrobić lepsze wojo, tak też zrobiłem, jednak gdy czekałem aż mi sie uzbierają surowce na kolejny level huty to nagle mi sie zacięło przybywanie surowców, napisałem do supportu że wystąpił błąd, ale mi powiedziały tam żebym zaglądnął do lektury “POMOC” (więcej…)
|| Styczeń 15th, 2010 || 1 komentarz » || Felietony, Tematyka Plemion
Siedzę w moim syfiastym, siwym od dymu i przytulnym pokoiku zastanawiając się, o czym mogę napisać, co mógłbym wykrzesać z mojej głowy. Nagle wpadłem na pomysł godny pożałowania. Tak, będziecie czytać felietonik o moich ulubionych grach.
Na pierwszy ogień rzucę całą serię NFS-a. Nie, proszę nie wychodzić. To będzie ciekawe! Obiecuję, ale… Ej!
Specjalnie dla brodatego pana z 3 rzędu, który jedyny oprócz pryszczatego okularnika zostali na moim wykładzie, okroję moje wypociny.
Zacznijmy od Undergrounda. Nie widziałem nikogo, kto chciałby jeszcze zainstalować tę wersję gry. Circuit, sprint, drag i w zasadzie to wszystko. Brak jazdy po mieście odstrasza graczy, do tego okrojona wersja tuningu jak na dzisiejsze standardy. Nuda.Underground 2 z kolei prezentuje się lepiej. Mamy możliwość podriftować (ubóstwiam drift w U2), pościgać się na prawdziwej trasie i znienawidzić x-streety (ściganie się na ciasnych, zamkniętych trasach od driftu). Nie dziwię się, też wolę pruć 300 km/h autostradą, niż pokonywać zakręty po 180 i 90 stopni.
Następna część, Most Wanted. Ulubiona wersja dzieciaków, które kochają naciskać klawisz gazu, uderzając w bandy i w ten sposób wygrywać wyścigi. Nie ma jeżdzenia bokiem, za to jest policja, cóż z tego, że nasz samochód, to taki mały wóz opancerzony i wjeżdżamy w Rhino zadrapując lakier, przecież uciekamy od policji! Wow! Ta część ma pewien klimacik, można się wciągnąć. Następny w kolejce jest Carbon (w którego z resztą przed chwilą przestałem grać). Przyjaciele z EA przywrócili drift do dawnej formy, do tego dodajmy kanion i możliwość dodania pomocnika. W efekcie mamy całkiem przyjemną ścigałkę. Dalej funkcjonuje ten sam patent z policją, lecz nie musimy wcale się z nią męczyć, żeby przejść grę.
Teraz kolej na Pro Street. Boże, za co… Fizyka jest tak niepodobna do reszty części, że to aż śmieszne. W zakręty wchodzimy przy 50 km/h, nawet Zondą. Do tego fakt, iż na drifcie nie zdobędziesz więcej niż 50 tysięcy punktów i mamy nędzną, długą grę, totalnie się nią rozczarowałem. W tej części polecam tylko drag, fajnie zrobiony, rozgrzewanie opon przed wyścigiem daje dodatkowy smaczek.
Undercover. Hmmm… Z jednej strony wiele dodatkowych świetnie zrobionych trybów, z drugiej zaś, ograbione wcześniejsze możliwości (brak driftu i nie macie co szukać drag race-u), chociaż te ściganie się na autostradzie, pod prąd, przy dużym zgęstnieniu samochodów, można uznać jako drag. Fizyka mi się nie spodobała, lecz mógłbym ją jeszcze polecić znajomemu, nie wszyscy mają takie upodobania jak ja.
Ostatnią częścią jest Shift. Pograłem troszkę ale z powodu zbyt dużych wymagań, poszła w odstawkę. Pierwsze wrażenie – oszałamiające. Całkowita odmiana i wiele nowości.
Drugą grą (całą sagę NFS traktuję jako jedną grę z rożnymi wątkami), o jakiej chciałbym pomówić, jest Counter Strike. Sądzę że większość z was zna doskonale ten tytuł, jeśli nie to gorąco polecam. Ten nałóg wciągnął mnie na ponad 2 lata. Zarwane nocki, powtarzanie sobie – jeszcze tylko jeden frag – było codziennością. Nie ma dziś komputera, na którym ta gra by nie poszła. Wiele godzin zabijania, wyzywania, śmiechu i cierpienia. Ten tytuł to dla niektórych graczy całe życie. Naprawdę, kto nie zagrał i nie dostał „heda”, ten nie jest prawdziwym mężczyzną. Uczucie gdy idziesz sam na 8 przeciwników, zabijesz 7 i ściągnie cię dzieciak, lamiący w kącie z kałachem, a gdy cię zabije, zacznie śpiewać „hej sokoły” do mikrofonu… Niesamowite wspomnienia.
Czas kończyć, ponieważ jutro muszę rano wstać. Więc podsumowując, gry są dobrym sposobem na odstresowanie się, można tam znaleźć swój własny świat, jest tyle rożnych opcji, że każdy znajdzie coś dla siebie. Może i pojechałem po NFS-ie, ale w gruncie rzeczy to wspaniałe gry, z którymi się związałem i byłbym dumny, gdyby ktoś, po przeczytaniu tego artykułu, pograł w jedną z nich. Sztuką jest grać tak, aby się nie wciągnąć i nie zapomnieć o prawdziwym świecie. A czy ty mój drogi czytelniku, nie zatracasz się w grach komputerowych? Odpowiedz sobie na to pytanie.
dla Kuriera Plemion
Klormax
|| Styczeń 15th, 2010 || Komentarze są wyłączone || Felietony, Różne
Lamborghini Reventón i Koenigsegg CCX. Dwa piękne dzieła współczesnej motoryzacji staną po przeciwnej stronie barykady w zażartym boju o nasze serca.
Troszkę danych technicznych: po prawej Lambo z 650 km, napędem na 2 osie, karoserią wykonaną z kevlaru (częściowo też z aluminium i tytanu). Ważące 1665 kg monstrum rozpędza się do 340km/h, do setki przyśpiesza w 3,4s. Po lewej zaś Koenigsegg 806 km na paliwie amerykańskim, 850 na europejskim i szokujące 900 na bio-paliwie, 3,4 do setki i brakiem docisku na tylnią oś nie nadająca się na tor. Waży 1180 kg, prędkość maksymalna ok. 400km/h.
Patrząc na to z perspektywy kolekcjonera, bezapelacyjnie wujek Reventón wygrywa, w końcu wyprodukowanych zostało zaledwie 21 sztuk tego samochodu. Biorąc pod uwagę prowadzenie czy jazdę na torze (nie patrzę na polskie drogi w tym momencie), także wygrywa Lamborghini. W Top Gear zawodowy kierowca Stig nie dał rady zapanować nad CCX i wypadł z toru, lecz 2 tygodnie później odesłano samochód z czymś, co na zawsze zmieniło wizerunek tego wozu. Mowa o spoilerze.
Ze spoilerem Koenig ustanowił nowy rekord na tablicy Top Geara i zapisał się w kartach tego programu. Pani w 4 rzędzie widowni słusznie powiedziała, iż przeciwnik nie był testowany w żadnym programie. Jasne, że nie! Przecież powstało 21 sztuk! Kto dałby swojego pachnącego, pokrytego kevlarem i tytanem chroniącym przed serią z AK-47 Lambo do przetestowania w jakimś widowisku telewizyjnym za marne pieniądze? Ślady śliny widowni wokół samochodu wżarłyby się w tapicerkę, do tego jakiś pajac musiałby się nim przejechać po torze, co byłoby nie do pomyślenia dla szejka, potentata naftowego z Bombaju.
CCX za to jest produkowany seryjnie i już za 510 tys. euro możemy wsiąść za kółko tego pięknego samochodu. Ze spoilerem, który dociska koła rozpędzające brykę, nie trzeba bać się 10-stopniowego zakrętu i wjeżdżamy w niego bez obaw, iż tył będzie próbował nas wyprzedzić. Do tego oszałamiająca prędkość 400km/h, daje wrażenie podróży między-wymiarowych.
Teraz to czego nie lubię, wygląd, wygoda, bezpieczeństwo. Reventón wygląda jak zmechanizowany obcy. Tylne światła i odważne wloty powietrza robią z niego prawdziwego dziwaka, możemy być pewni, że nikt nie przejdzie obok niego obojętnie.
Z drugiej strony Koenigsegg posiada opływowość ryby. Otwierając tylnią klapę ujrzymy silnik razem z zawieszeniem, zapierającą dech w piersiach konstrukcję która w całości daje “rozwalający jak Jenga” efekt.
Obaj przeciwnicy są wygodni do szpiku kości, aby zapewnić kierowcy największy komfort. Brak miejsc z tyłu oznacza, że raczej nie rozegramy tam mini-turnieju tenisa stołowego i musimy zadowolić się rykiem silnika zza pleców. Nie znam się na bezpieczeństwie, ale jeśli płacimy tyle pieniędzy, ile miłościwie nam panujący Prezydent nie widział nigdy na oczy, to muszą być one całkiem bezpieczne.
Paląc kolejnego papierosa i studiując kolejne strony informacji technicznych o konkurentach stwierdzam, iż nie podejmę żadnego wyboru. Nie napiszę na koniec sloganu typu: „Koleżanka i kolega odda wszystko za Koenigsegga”. Po prostu nie potrafię wybrać lepszego. Kosmiczne Lamborghini Reventón czy Koeniggsegg CCX, ostateczną decyzję pozostawiam wam.
dla Kuriera Plemion
Klormax
Korekta by GreenPinkGirl
|| Styczeń 12th, 2010 || Komentarze są wyłączone || Artykuły, Sport
Legia Warszawa okazała się drużyną z najlepszą obroną w całej Europie!
Według statystyk Legia w rundzie jesiennej traciła, średnio 0,41 bramki na mecz. Drugi w tabeli Sporting Brega tracił średnio 0,43 , a trzeci Olympiakos Pireus 0,47. Co ciekawe sama Barcelona traciła średnio 0,60 bramki na mecz. (więcej…)
|| Styczeń 11th, 2010 || 2 komentarzy » || Poezja
Skupienie umysłu – nauki podstawa,
Dobrze się nauczyć – idealna sprawa.
A choć czasem noty złe nam do dziennika
Wpadają, to trudno – mózgu zamiennika
Nie znajdziesz na świecie. Pozostaje wierzyć,
Że w przyszłości uda się nam je polepszyć. (więcej…)
|| Styczeń 11th, 2010 || 2 komentarzy » || Artykuły, Świat 11, Światy
Trochę dziś chciałbym napisać o s11. Na pewno strony różnych plemion różnie to przedstawią. Ale ja chcę tak, jak udało zebrać mi się informacje.
Na s11 powróciłem w okolicach października tamtego roku (czyt.2009) . Na początku konto było faktycznie zaniedbane i leżało idealnie na froncie z wieloma plemionami, małe i bardzo po ubijane. Cóż odbudowa przy pomocy ludzi trwała około 3 tygodni, ale nie to było najważniejsze. (więcej…)
|| Styczeń 10th, 2010 || 1 komentarz » || Artykuły, Tematyka Plemion
Całkiem niedawno, a dokładnie 05.01.2010 r. powstała bułgarska wersja Plemion.
Początkowo wielu graczy nie mogło uwierzyć własnym oczom, gdy okazało się, iż mają one prędkość 600. Nawet polskie światy szybkie, mają przeważnie maks. prędkość 400. Wielu graczy specjalnie zakładało tam konta, żeby móc pierwszy raz zagrać na tak szybkim świecie.
Oczywiście wielu podejrzewało, że Nasze wspaniałe chwile nie będą trwały długo, gdyż taki świat, to pomyłka w konfiguracjach, lub pomyłka w celu przyciągnięcia swojej uwagi graczy z innych, obcojęzycznych plemion. Świat o tak wysokiej prędkości był bardzo ciekawy. (więcej…)
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu (http://kurierplemiona.pl/index.php/regulamin/)