Z pamiętnika Plemiończyka – część druga
|| Wrzesień 7th, 2009 || Opowiadania, Tematyka Plemion
Po jednodniowej nieobecności spowodowanej większą ilością nauki do szkoły, wszedłem na swoje konto, zdumienie już parę sekund mnie ogarnęło, iż wszystko jest w porządku takim, jak zostawiłem. Jedynie surowce w spichlerzu świeciły się na czerwono. Postanowiłem że dziś dobuduję z 3 poziomy spichlerza.
{{Przypis Redaktora : Dla tych, co nie czytali części pierwszej Pamiętnik Plemiończyka cz.1 – Klik }}
….Zobaczyłem co dzieje się na forum, nie było nic genialnego, więc zająłem się ekspansją podboju swojej najbliższej okolicy.
W pewnym momencie zauważyłem jeden mieczyk, po chwili drugi, a za kolejną chwilkę jeszcze 4mieczyki.
„Znów przyjdzie mi się bronić” – pomyślałem – „tylko jak, skoro nie mam tyle wojska by skutecznie się obronić”.
Jak zwykle wszedłem na ów „Święte Forum” z zapytaniem jak najlepiej to rozegrać.
Na odpis czekałem z godzinę, która wydawała się wiecznością, a przybywające ataki i ich zmniejszający się czas do celu (tzn. mojej wioski) był prawdziwą katorgą i męczarnią.
Sekundy rozciągały się w minuty, a minuty w godziny, takie jest to nieodzowne wrażenie.
Kolega, powiedział bym odpowiednio cofnął wojsko wstawiając pod szlachciców. Zapytałem jak to dokładnie mam zrobić, gdyż ten manewr był dla mnie dość nietypowym rozwiązaniem.Więc, kolega z racji większego doświadczenia wziął zastępstwo, by odbić ów nieszczęsny atak. Pozostało mi czekać…
2 minuty po przejściu ataków zalogowałem się na konto, zdejmując tym samym zastępstwo z kolegi. Po obejrzeniu raportów byłem zdumiony, że w ten sposób nie straciłem wioski.
Kumpel, jako że miał dość blisko, powiedział że będzie posyłać niby ataki i 4 taranki z zwiadem, bym uczył się odbijać tak, jak to on właśnie zrobił, już w drugiej próbie zrozumiałem o co chodzi w tym.
I tak zacząłem kombinacje i sztukę manewrów w plemionach, w ciągu dwóch kolejnych dni, z kolegą ów co mi pomógł, rozbiliśmy niedawnego agresora, po czym przejęliśmy jego 2 wioski, ja oczywiście mniejszą, ale wiele zawdzięczałem właśnie współplemieńcowi.
Gdy tak siedzę, rozmyślając o początkach, którym tak wiele mogę zawdzięczać, jestem aż dumny że to wszystko wytrwałem, a z tym kolegą, mam do dzisiejszego dnia kontakt.
Posiadam trzy wioski, dwie przeznaczyłem pod wojsko atakujące, jedną pod obronę, mam nadzieję że ten wybór nie spłata mi figla w niedługim okresie czasu….
…ale o tym już niebawem…
Cdn…
Dla Kuriera Plemion przygotował :
Redaktor Bogver




Ciekawe, dlatego wkurzył mnie koniec, który znajduje się zbyt blisko początku. Chciałem sobie poczytać a tu lipka. Ale ogólnie jest nieźle. 8/10
Andrev, spokojnie, troche tego będzie :) Nie chcę za dużo na raz
Hehe racja panowie trzeba dawkować przyjemność a nie wszystko naraz do syta:)
Gratuluję artykułu, pozdrawiam
Tak mówicie, a cieszycie się jak oglądacie super film na Polsacie a tu 20 minut reklam?? to też dawkowanie
Wtedy to jest frustracja…dlatego wole cinemax, AXN czy HBO :D
A jaki to sposób obrony ? nauczcie mnie :|
Opcja “szukaj” się kłania…
http://kurierplemiona.pl/index.php/2009/09/22/sztuka-manewrow-obronnych-poradnik/ – kolejne dzieło o, wielkiego Bogvera:)